Muitimedia w przedstawieniach teatralnych

Rozrywka zawsze dzieliła się na kilka poziomów. Była ta najbardziej pospolita, która zwykle była skierowana do większości i zaspokajała najmniej wyrafinowane gusty. I była też taka bardzo wyrafinowana, trudna w odbiorze, którą akceptowali i wielbili tylko nieliczni koneserzy, którzy potrafili dostrzec to, co artyści chcieli przekazać i rozumieli formę, w jakiej tego dokonywali. Do tego typu sztuki z pewnością zalicza się opera i teatr. Wraz z rozwojem świata i środków technicznych, repertuar rozrywkowy zmienił się. Jedne rzeczy znikały, inne pojawiały się, jak choćby kino, czy telewizja. A współcześnie oczywiście internet, z całym swoim bogactwem i różnorodnością. Multimedia, do których oferuje on bezproblemowy dostęp stały się czymś powszechnym, z czym każdy obcuje codziennie. Nie są one uznawane z pewnością za sztukę wyższą. Ale dzięki temu, że twórcy teatralni, szczególnie Ci najbardziej innowacyjni, szukający nieustannie nowych środków wyrazu i przekazu, coraz śmielej i częściej sięgają do środków, znanych z kultury masowej w swych przedstawieniach. Nie jest już czymś rzadko spotykanym, jeśli integralnym elementem spektaklu są monitory i wielkie ekrany, na których wyświetlana jest część spektaklu. I nie jest to tylko dodatkiem bez większego znaczenia, zrobionym dla upiększenia, ale czymś, co jest ważne i potrzebne do zrozumienia całego dzieła.

Znalazłeś się tutaj dzięki współpracy z poniższym serwisem: